Krzysiek (cendro) Łódź

No dobra, teraz ja:)
Rowery holenderskie podobaly mi sie od zawsze:). Swojego Columbusa kupilem trzy lata temu za 100zl na lodzkiej gieldzie staroci. Zakochalem sie w nim od razu i bez pamieci:) Przejechalem nim do tej pory 12000 km bez powazniejszych awarii. Moge z cala odpowiedzialnoscia powiedziec ze tylnie piasty sacha sa niezniszczalne:). Niestety ale lodzkie sciezki rowerowe, a raczej ich brak, sfatygowaly mocne stalowe felgi:(. No i rama tez zostala troszeczke nadszarpnieta, po prostu pekla przy suporcie:)
Od niedawna jestem w posiadaniu drugiego roweru, tym razem damki o klasycznej ramie i pieknej nazwie: Nostalgie:). Nie wiem dlaczego ale nie moge przekonac moich znajomych do tego typu rowerow. Wszyscy z uporem maniaka jezdza super niewygodnymi pseudo "goralami":). Przemierzajac Lodz zauwazylem jednak ze moj rower wzbudza mala sensacje , choc ostatnio jakby troszeczke mniej. Nic dziwnego bo jednak coraz wiecej holendrow jezdzi po naszych ulicach. Jednak jednego jestem pewien i mam nadzieje ze inni forumowicze sie ze mna zgodza. Nie ma nic piekniejszego od widoku kobiety jadacej holendrem:)
Wyprostowana i dostojna sylwetka, nie to co na MTB:)
Pozdrawiam wszystkich i zycze pelnego slonca nadchodzacego sezonu:)
PS; Moge dolaczyc zdjecia swoich "rumakow" ale bardzo prosze o wskazowke jak to zrobic:) W tych sprawach jestem laikiem:)

Zazdroszczę

Heh, ja niestety piasty Sachs'a [czyt. Zaksa] zajeżdżam w zastraszającym tempie. Cóż, moja wina, nie mam w zwyczaju jeździć spokojnie, jeżdżę także zimą a biegów dużo używam. Pewnie było by inaczej, gdybym o nie odpowiednio dbał i je konserwował. Co tym samym wszystkim polecam :)

Jesli chodzi o konserwacje

Jesli chodzi o konserwacje piasty to wystarczy od czasu do czasu wlac odrobine oleju w ten otwor przez ktory przechodzi lancuszek:) Wiem z doswiadczenia ze dziala. Dwukrotnie pozwolilo mi to przywrocic taka piaste do zycia:)

zazwyczaj wystarcza

Ogólnie się zgadzam, ale czasem się zdarza, że np. koło złapie luzy i jak się odpowiednio szybko nie zareaguje, to mechanizm w środku się zniszczy i nie będzie czego przywracać do życia. Ja dopiero ostatnio odważyłem się zaingerować w samą piastę (rozkręcić), pomogło :)
Więc ni bagatelizujcie, jak wam biegi zaczynają się same zmieniać i "chrupać"!

a ja nie mam biegów...

No i też mi się psuje, będę musiał wymienić piastę na taką z biegami i chyba wiem już jaka to będzie piasta ;)
__________________
KOCHAJMY HOLENDRY!

Shimano

dobre też są piasty Shimano Nexus, 3, 7 i 8 biegowe.
Unikaj piast na dwie linki, bardzo trudno później o np. manetkę, a się zużywa (trochę za miękki plastik w środku). manetki do sashs'a 3 biegowego są łatwo dostępne, tak samo do Sturmey-Archer 3 biegowych.
Dobrym rozwiązaniem są też biegi, które nie mają tego małego łańcuszka przy piaście, co ciągnie pręcik, a taką maszynkę, co wciska pręcik do środka. ;)

Shimano?

Dzięki ale mi to jakoś nie pasuje: stary klasyczny Holender i nowa piasta Shimano, coś jak Ford T i lampy ksenonowe ;)
Co innego w jakimś nowym miejskim sprzęcie...
__________________
KOCHAJMY HOLENDRY!